Dzisiaj jest: 24 Kwiecień 2017        Imieniny: Aleks, Grzegorz, Aleksander
W hołdzie Królowej Korony Polskiej

W hołdzie Królowej Korony Polskiej

Parafia św Marcina w Barkowie wraz Towarzystwem Miłośników Kultury Kresowej i Urzędem Gminy Żmigród serdecznie zapraszają w środę 3 Maja na godz.12.45 na Gminne Obchody Święta Konstytucji 3 Maja i…

Readmore..

Historyk Rasewycz - rewolucja Majdanu nie uzdrowiła państwa ukraińskiego z raka oligarchii.

Historyk Rasewycz - rewolucja Majdanu nie uzdrowiła państwa ukraińskiego z raka oligarchii.

/ http://zaxid.net/news/showNews.do?timchasova_derzhavnist&objectId=1423414 Tymczasowa państwowość. Aby przetrwać, Ukraińcy nauczyli się płacić państwu okup. Wasyl Rasewycz, 14 kwietnia 2017 r. Nieufność obywateli wobec państwa czyni je niepełnowartościowym, wadliwym, a co najważniejsze –…

Readmore..

"Nie dla banderyzmu, TAK dla repatriantów"

"Nie dla banderyzmu, TAK dla repatriantów", to hasło pikiety która odbyła się przed Sejmem RP w dniu 9 kwietnia. Kilkadziesiąt osób pikietowało przeciwko braku jakiejkolwiek kontroli nad zalewem imigrantów z…

Readmore..

Praski Kaziuk 2017

Praski Kaziuk 2017

Kaziuk (Kaziuki, lit. Kaziuko mugė), to odbywający się od czterystu lat jarmark odpustowy w Wilnie w dzień świętego Kazimierza (4 marca). W jego trakcie odbywały się pochody na czele z…

Readmore..

Jak układają się karty?.  Jurij Andruchowycz 31.03.2017 r.

Jak układają się karty?. Jurij Andruchowycz 31.03.2017 r.

/ https://zbruc.eu/node/64189 Jadą z Czerniowców. Ze Śniatynia jadą. I z Kołomyi. Ostatni dosiadają we Franyku [Iwano-Frankowsk]. To wszystko, aż do Lwowa przestanków więcej nie będzie. To poranny ekspres regionalny. Między…

Readmore..

KAZIUK PRASKI 2017

KAZIUK PRASKI 2017

To już kolejne Kaziuki w organizację których włączają się "Wilniuki" z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. Kaziuk (Kaziuki, lit. Kaziuko mugė) to odbywający się od czterystu lat jarmark odpustowy…

Readmore..

Wołyń 43: Koniec jednostronnej interpretacji historii?

Wołyń 43: Koniec jednostronnej interpretacji historii?

/ http://tinyurl.com/lwnzyxg Witalij Tukało, Nr 14, 2017-04-02 Wołodymyr Wiatrowycz. «Za kulisami „Wołynia-43” Nieznana wojna polsko-ukraińska» [«За лаштунками „Волині-43”. Невідома польсько-українська війна»] Charków, klub książkowy „Klub Rodzinnego Wolnego Czasu”, 2016, str…

Readmore..

Korupcyjny feudalizm. - O naturze ukraińskiej korupcji.

Korupcyjny feudalizm. - O naturze ukraińskiej korupcji.

/ http://zaxid.net/news/showNews.do?koruptsiyniy_feodalizm&objectId=1422362 Ołeksandr Fomenko, 3.04.2017 Walka z korupcją, ogłoszona przez władze po Euromajdanie, przekształciła się w brazylijski serial. Jakiekolwiek by emocje nie szalały na umownym ekranie, końca tego dramatu nie…

Readmore..

  • Anna Małgorzata Budzińska
  • Kategoria: Barwy Kresów
  • Odsłony: 161

KRESOWE DROGI- Z ZIELONEJ POD WILNEM PRZEZ WROCŁAW DO AMERYKI- LOSY TYMOTEUSZA KARPOWICZA I JEGO TWÓRCZOŚCI

/ foto1-Książka Joanny Roszak

Pisałam już o wrocławskim pomniku wielkiego Kresowiaka Aleksandra Fredry. Inny wielki Kresowiak wprawdzie nie ma tu okazałego pomnika w Rynku, ale za to wrósł we wrocławski świat literacki i sporą część życia tu spędził.  Mówię o Tymoteuszu Karpowiczu.

 Piszemy o  losach wielu Kresowian, których los rzucał po całym kraju, a nieraz po świecie, jakże więc nie napisać o wielkim poecie kresowym Tymoteuszu Karpowiczu?!

 Urodził się w 1921 r. w Zielonej koło Wilna, zmarł w czerwcu 2005 r. w Chicago. Był redaktorem tygodnika „Sygnały", miesięcznika „Odra". Ostatni tom jego wierszy „Słoje zadrzewne" nominowano do nagrody Nike. To tyle w skrócie. Jednak w tych trzech zdaniach mieści się całe życie i cała wieczność tego człowieka. Należał do pokolenia Kolumbów i nie były to łatwe losy.

Czytaj więcej

  • Anna Małgorzata Budzińska
  • Kategoria: Barwy Kresów
  • Odsłony: 328

Z Wileńszczyzny przez Wołyń na Dolny Śląsk - ze wspomnień pani Ireny Michniewicz z domu Satława.

Tym razem będą to koleje losu rodziny żołnierza Korpusu Ochrony Pogranicza.
Odwiedzałam panią Irenę, która ciekawie opowiadała mi o swej kresowej drodze. Spotykałyśmy się w czasie przedświątecznym, a wspomnienia ostatniej kresowej Wigilii były bardzo smutne. Pani Irena ze łzami w oczach opowiadała co jedli w te Święta: - Mama ugotowała ziemniaczki, wkroiła do tego dwie cebule, scedziła wodę z gotowania do miseczki i to była zupa.
/ foto1 pani Irena
Zacznijmy jednak od początku.
Pani Irena urodziła się w Wilnie, ale jej wspomnienia z tamtych lat i z tamtych miejsc zacierają się, bo była  małym dzieckiem. Zachowało się zdjęcie jej mamy z kuzynami przed ich domem w Nowych Święcianach

Czytaj więcej

  • Anna Małgorzata Budzińska
  • Kategoria: Barwy Kresów
  • Odsłony: 256

SPOTKANIA KRESOWE- KRAINY DZISIEJSZYCH KRESÓW RP

Niedawno miałam okazję brać udział w pięknym koncercie w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu i w przygotowaniach do niego. Była to suita na chór dziecięcy „Zagrajmy w muzykę”.

/na zdjęciu Kasjopea z Lublina we Wrocławiu

Projekt był trudny, bo jednoczący dzieci z różnych chórów, z różnych stron Polski.

Spytacie Państwo : -A cóż taki koncert ma do Kresów?

Ano wbrew pozorom ma wiele wspólnego.

Czytaj więcej

  • Bożena Ratter
  • Kategoria: Barwy Kresów
  • Odsłony: 362

REFLEKSJE Z WYCIECZKI DO LWOWA.....

Stary Lwów

Okrutne spustoszenie zastał Kazimierz we Lwowie: ludność tak była zdziesiątkowana przez ordę, że kiedy statyści przystąpili do spisywania ludności, pośród Ormian, Żydów, Polaków i Niemców naliczyli się Rusinów ledwie czternastu. Kazimierz, o którym wiemy, że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną, zasadę tę zastosował z powodzeniem i we Lwowie. Dał miastu autonomię wedle magdeburskiego prawa, zbudował mury dookoła grodu, baszty obronne i fortalicje, a nade wszystko dwa zamki z kamienia – Wysoki i Niski.” (Jerzy Janicki, Ni ma jak Lwów).

Czytaj więcej

  • ALeksander Szumański
  • Kategoria: Barwy Kresów
  • Odsłony: 309

Teatr Wielki we Lwowie

Zagapił się jeden z drugim na pomnik króla Jana Sobieskiego na Wałach Hetmańskich i nie może się napatrzeć. Aż przenosząc wzrok z pomnika, zobaczył lwowski teatr u wylotu Wałów w ramach alei drzew, zwężającej się w perspektywie. Idzie ku niemu. Im bliżej tym teatr ładniejszy. Coraz ładniejszy. Najpiękniejszy teatr w Polsce. Wnętrze i rozwiązanie przestrzeni imponuje jeszcze bardziej. Po wysłanych marmurowych schodach wejście na pierwsze piętro, gdzie cały front teatru zajmuje foyer, miejsce przechadzek w czasie antraktu, bardziej tłumne niż w rzeczywistości, bo olbrzymie lustra między kolumnami powielają postacie.
Była to sala balowa wielkich rautów i reprezentacyjnych balów. Niestety palić nie można i choć zimno trzeba wyjść na balkon, a warto stąd spojrzeć na sznury świateł wzdłuż Hetmańskich Wałów i panoramę wielkomiejską. We wspaniałym amfiteatrze tylko złoto, biel i purpura. Kolory nie rażą przesadą, lecz podnoszą dostojeństwo przybytku. Imponujący żyrandol rzuca blaski na kurtynę: arcydzieło Siemiradzkiego. Na prawo loża prosceniowa pierwszego piętra, ongiś cesarska. Siadywały w niej rody panujące, najwyżsi dygnitarze rakuscy i namiestnicy c. k. Galicji i Lodomerii. W loży tej siedział austriacki prezydent ministrów hr. Kazimierz Badeni, gdy w czasie przedstawienia operetki aktor Myszkowski miał paść przed cesarzem japońskim i zawołać: Mi - ka - do! Tymczasem padł w kierunku loży premiera wołając: Ba - de - ni! Ukarali go za to jednym dniem aresztu z zamianą na grzywnę, którą z ochotą zapłacił sam premier.

Czytaj więcej