Dzisiaj jest: 21 Styczeń 2018        Imieniny: Agnieszka, Inez, Jarosław
GRABIEŻ SZTUKI NARODOWEJ

GRABIEŻ SZTUKI NARODOWEJ

Na przestrzeni ponad tysiąca lat Polska była najbardziej barbarzyńsko okradanym krajem. Kradziono uznane dzieła sztuki, księgozbiory, jak współcześnie ograbiane jest Muzeum Ossolińskich we Lwowie, mieszczące się w kościele OO Jezuitów,…

Readmore..

Polemicznie do tekstu Sławomira Cenckiewica „Bolszewicy z Birczy”

Polemicznie do tekstu Sławomira Cenckiewica „Bolszewicy z Birczy”

/ Kilka refleksji (na gorąco) po przeczytaniu tekstu Sławomira Cenckiewicza „Bolszewicy z Birczy” „Historia Do Rzeczy” nr 1 (59) /2018 Nikt nigdy nie twierdził, że obroną Birczy dowodzili byli żołnierze…

Readmore..

Ne spy siohodni pid wiknom.

Ne spy siohodni pid wiknom.

/ Były prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk. Foto Sputnik. Evgeny Kotenko „I otóż czytam któregoś dnia w „Życiu Warszawy”, że Szymon Wiesenthal wystosował protest na ręce prezydenta Ukrainy Krawczuka w związku…

Readmore..

W 155 rocznicę Powstania Styczniowego. Zaproszenie

W 155 rocznicę Powstania Styczniowego. Zaproszenie

Serdecznie zapraszamy do udziału w pielgrzymce do Lwowa dla upamiętnienia Powstańców Styczniowych w 155 rocznicę Powstania Styczniowego. Pozdrawiam, Stanisław Szarzyński Prezes Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów, Klubu Inteligencji Katolickiej…

Readmore..

ZBRODNIE  NKWD I UPA W DUBNIE

ZBRODNIE NKWD I UPA W DUBNIE

Dubno (ukr. Дубно) – miasto w obwodzie rówieńskim Ukrainy, stolica rejonu nad Ikwą (dorzecze Prypeci). Około 37,7 tys. mieszkańców.Pierwsza wzmianka o Dubnie pochodzi z XI wieku. Właścicielami miejscowości byli Rurykowicze,…

Readmore..

Uroczystości 74. rocznicy Burzy na Wołyniu- powstanie 27 WDP AK.

Uroczystości 74. rocznicy Burzy na Wołyniu- powstanie 27 WDP AK.

27 stycznia 2017r., o godz. 13:00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odbędzie się Msza Święta z okazji 74. rocznicy Akcji Burza na Wołyniu i powstania 27 Wołyńskiej Dywizji…

Readmore..

Uświadomienie wspólnej wizji ofiary i kata

Uświadomienie wspólnej wizji ofiary i kata

/ Rzeź Wołyńska - ekshumacje http://wolyn.org/ „Uznając istotną rolę prowokacji w eskalacji stosunków między Ukraińcami, Polakami i Żydami Zachodniej Ukrainy reżimu stalinowskiego i hitlerowskiego, nie można nie wskazać na *wzajemne…

Readmore..

Opłatek u Samborzan

Opłatek u Samborzan

Szanowni Państwo!Zarząd Klubu „Samborzan” Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich w Oświęcimiu zawiadamia i zaprasza członków i sympatyków Klubu na tradycyjny OPŁATEK KRESOWY w dniu 13 stycznia 2018…

Readmore..

W rocznicę urodzin Stepana Bandery

W rocznicę urodzin Stepana Bandery

W Kijowie i innych miastach w całej Ukrainie zgromadziło się tysiące wyznawców banderowskiej religii by uczcić 109 rocznicę urodzin Stefana Bandery (ur. 1 stycznia 1909 w Uhrynowie Starym, zabity 15…

Readmore..

Morawiecki zaproszony „do odwiedzenia Kijowa w dogodnym dla niego terminie”

Morawiecki zaproszony „do odwiedzenia Kijowa w dogodnym dla niego terminie”

Wołodymyr Hrojsman, premier Ukrainy poinformował, że zaprosił premiera Polski Mateusza Morawieckiego do złożenia wizyty na Ukrainie. Premier Morawiecki potwierdził, że Polska wspiera aspiracje euroatlantyckie Ukrainy - powiedziała rzecznik rządu Joanna…

Readmore..

Koncesja na sakralizację zbrodni

Koncesja na sakralizację zbrodni

/ Krzyży Bojowej Zasługi UPA https://uk.wikipedia.org/ 1 grudnia 2017 roku Ukraiński IPN (UINP) zorganizował w Łucku – stolicy obwodu wołyńskiego – uroczystość wręczenia 24 Krzyży Bojowej Zasługi UPA[1]. Odznaczenia wręczono…

Readmore..

Styczniowy numer KSI wydany

Styczniowy numer KSI wydany

W styczniowej gazecie gazecie m.in: Wigilia u WileniukówW pierwszy grudniowy wieczór, w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64 w Warszawie Kresowianie zasiedli do Wileńskiej Wigilii. Gospodarzem wigilijnej wieczerzy był Oddział…

Readmore..

LWOWSKA CUKIERNIA LUDWIKA ZALEWSKIEGO

Elegancka cukiernia Ludwika Zalewskiego była jednym z symboli przedwojennego Lwowa.
Mieściła się w lokalu na parterze budynku przy ul. Akademickiej 22 . Jest to jedna z głównych ulic miasta, przed wojną corso – miejsce niedzielnych spacerów. Cukiernia wyróżniała się wielką przeszkloną witryną, za którą można było podziwiać całe miasta z marcepana i cukru.
Swoje dziecięce wrażenia tak opisuje Stanisław Lem:
„W owym czasie z osobliwości i monumentów Lwowa uwagę moją przykuwała cukiernia Zalewskiego przy ulicy Akademickiej. Miałem widać dobry gust, ponieważ od tego czasu nie widziałem doprawdy nigdzie wystaw cukierniczych urządzanych z takim rozmachem. Była to zresztą właściwie scena, oprawna w metalowe ramy, na której kilkakrotnie w roku zmieniano dekoracje stanowiące tło dla potężnych posągów i figur alegorycznych z marcepanu. Jacyś wielcy naturaliści albo i Rubensowie cukiernictwa urzeczywistniali swoje wizje, a szczególnie już przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą działy się za szybami zaklęte w masę migdałową i kakaową dziwy.

Cukrowi Mikołaje powozili zaprzęgami, a z ich worów kipiały lawiny smakołyków; na lukrowych półmiskach spoczywały szynki i ryby w galarecie, też marcepanowe z tortowym nadzieniem, przy czym te moje informacje nie mają czysto teoretycznego charakteru. Nawet plastry cytryny, przeświecające spod galarety, były udaniem cukierniczego rzeźbiarstwa. Pamiętam stada różowych świnek z czekoladowymi oczętami, wszystkie możliwe rodzaje owoców, grzyby, wędliny, rośliny, jakieś knieje i wertepy: można było dojść do przeświadczenia, że Zalewski potrafiłby Kosmos cały powtórzyć w cukrze i czekoladzie, słońcu przydając łuskanych migdałów, a gwiazdom lukrowego lśnienia; za każdym razem w nowym sezonie umiał ten mistrz nad mistrze zajść duszę moją, łaknącą, niespokojną i nie całkiem jeszcze ufną, od nowej strony, przeszyć mnie wymową swych marcepanowych rzeźb, akwafortami białej czekolady, Wezuwiuszami tortów z bitą śmietaną, w których jak wulkaniczne bomby nurzały się ciężko kandyzowane owoce. Ciastka Zalewskiego kosztowały 25 groszy, straszny pieniądz, jeśli zważyć, że duża bułka kosztowała pięć, cytryna koło dziesięciu, ale trzeba było widać płacić za jego panoramy, za słodką odświętną batalistykę, kto wie, czy gorszą od tej, jaką ukazywała Panorama Racławicka”.

LUDWIK ZALEWSKI

Ludwik Zalewski urodził się w Laszkach Murowanych k. Sambora. Początkowo pracował w różnych miastach, m.in. w Krakowie, w Cukierni Lwowskiej, znanej później jako Jama Michalikowa (Michalik był lwowiakiem). W latach 90. XIX w. Ludwik Zalewski przeniósł się do Lwowa, gdzie otworzył własny interes. Jak podaje Jurij Wynnyczuk („Knajpy Lwowa”), pierwsza cukiernia Zalewskiego mieściła się na ul. Hetmańskiej 10 , kolejna w hotelu francuskim (pl. Mariacki 5 – ob. pl. Mickiewicza) i na ul. Akademickiej 14 (lokal dawnej cukierni Grossa). Dopiero następnym adresem była Akademicka 22, i ten zyskał sławę. Pierwotne wnętrze cukierni zaprojektował Kazimierz Sichulski, zaprzyjaźniony z właścicielem jeszcze w czasach krakowskich. Jak podaje Wynnyczuk, klient wchodził najpierw do wielkiej sali z szafami i ladami z czerwonego drewna. Za nią znajdowały się trzy mniejsze, wyłożone boazerią. Od podwórza mieściła się pracownia, a rodzina Ludwika mieszkała na piętrze. Zalewski miał nadzieję na stworzenie lokalu dla bohemy artystycznej; jednak bliskość gmachów uniwersyteckich sprawiła, że większość jego klienteli stanowili wykładowcy tejże uczelni. Bywali tam Jan Kasprowicz, później Karolina Lanckorońska, Mieczysław Gębarowicz, Władysław Podlacha.

W czasie I Wojny Światowej, kiedy Lwów był okupowany przez wojska rosyjskie, we Lwowie funkcjonowała waluta zastępcza, której gwarantami były najznamienitsze lwowskie firmy – m.in. firma Zalewskiego. Po powrocie Austriaków do Lwowa bony zostały wymienione na gotówkę.

WŁADYSŁAW ZALEWSKI

Po zakończeniu I Wojny Światowej i wojny polsko-ukraińskiej Ludwik Zalewski ogranicza swoją działalność w firmie, przekazując ją synowi, Władysławowi. W tym okresie powstaje drugi zakład Zalewskiego (sklep) przy Akademickiej 10. Wnętrze otrzymuje oprawę w styluartdeco autorstwa Petryk-Przybylskiej. Wnętrze tego lokalu zachowało się bardzo dobrze, po wojnie długi czas funkcjonowała tu jeszcze cukiernia.
Na sąsiedniej ul. Zimorowicza (Dudajewa) 14 znajdowała się fabryka cukiernicza Zalewskich. Wyposażona była w szwajcarskie maszyny do wyrobu czekolady, zatrudniała ok. 60 osób. W Warszawie przy Nowym Świecie działała filia cukierni, do której codziennie dostarczano świeże ciastka, a raz w tygodniu latała doglądać interesu żona Władysława, Katarzyna. Zalewscy mieszkali przy ul. Kadeckiej (w czasie wojny zmuszeni byli przenieść się do mniejszego mieszkania na Grunwaldzkiej). Władysław Zalewski był wielkim fanem motoryzacji, właścicielem samochodu OM, a później luksusowego, siedmioosobowego Fiata.

WOJNA

Jak podaje przewodnik po Lwowie Przemysława Włodka i Adama Kulewskiego, w pierwszych miesiącach wojny zakład zajęła sowiecka Spółdzielnia Inwalidów, właścicieli zatrudniono na stanowiskach robotniczych. 17 kwietnia 1940 r. zmarł Ludwik Zalewski. Jego syn Władysław w 1944 r. trafił do łagru za to tylko, że był właścicielem cukierni przed wojną. Skazany na 5 lat łagru, nie doczekał końca wyroku. Zmarł w 1947 r. Do dziś żyje wnuk Ludwika – także Władysław, urodzony w 1931 r. Halina Zalewska, siostra Władysława-starszego była znanym fotografikiem w przedwojennej Warszawie.

WSPOMNIENIA

„Do cukierni Zaleskiego wchodziło się z nabożeństwem, tak tu lśniły marmurowe lady otoczone aluminiowymi uchwytami, szklane przegrody, za którymi piętrzyły się sterty najwspanialszych, a przede wszystkim doskonałych ciastek, ciast i tortów oraz np. (zwłaszcza w okresie Wielkanocy) wyrobów marcepanowych imitujących wszystkie potrawy „Święconego”, wykonywanych w skali mini. I ten cudowny zapach migdałów, ponczu, palonych orzechów, a może i kawy sprawiał, że miałyśmy ochotę wciągać powietrze nieomal głośno naszymi nosami. Ze wszystkich ciastek, które rodzice z różnych okazji tu kupowali, najbardziej lubiłam „murzynki” – dwa krążki biszkoptowe spojone masą śnieżnobiałej śmietany kremówki, oblane grubym lukrem z przepysznej czekolady, których smak pamiętam do dziś, no i oczywiście pączki, które stały się prawie legendą i wizytówką tej znakomitej firmy cukierniczej. Na rok czy może dwa przed II wojną wysyłał je Zaleski samolotem nie tylko do Warszawy, ale nawet do Paryża” (Wanda Niemczycka-Babel).

„Zalewski to nie tylko firma cukiernicza, której wyroby co dnia samolotem fruwały do Warszawy i Paryża. Był to cały rytuał obyczajowy: niedzielne spotkania po „dwunastówce” w Katedrze, klub dyskusyjny, gdzie przy kawie rozprawiali Mościcki, Bartel, Makuszyński, Badeni i Zbierzchowski, tradycyjne miejsce, gdzie studenci ubiegali się o podpis w indeksie u Oswalda Balcera, Gerstmana, czy Askenazego, to coroczne bożonarodzeniowe wystawy, na których kompozycje z marcepanów i czekolady projektował Batowski i Sichulski….”

MOJE WSPOMNIENIE

Władysław Zalewski, wnuk Ludwika jest wdowcem po śmierci Wandy Macedońskiej siostry Adama Macedońskiego, moich bliskich przyjaciół, z tym, iż Wandę poznałem dopiero w Krakowie, a z Adamem Macedońskim bawiłem się w piaskownicy w Parku Stryjskim, lub w Ogrodzie Jezuickim we Lwowie. Napisałem też książkę „Adam Macedoński i Aleksander Szumański z siedmiu pagórków fiesolskich, w której opisuję lwowskie spotkania z moim przyjacielem Adamem Macedońskim „prosto zy Lwowa” - tymczasowo obaj w Krakowie.

  Aleksander Szumański