Dzisiaj jest: 24 Czerwiec 2018        Imieniny: Danuta, Emilia, Jan
Droga do  „NIEPODLEGŁEJ” przez  Wojnę Polsko- Ukraińską

Droga do „NIEPODLEGŁEJ” przez Wojnę Polsko- Ukraińską

W roku 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę i 75 rocznicy „Rzezi Wołyńskiej” dokonanej przez nacjonalistów z OUN-UPA na ludności polskiej, nie można przejść obojętnie obok tych dwóch rocznic bez…

Readmore..

15 czerwca - zapomniana rocznica

15 czerwca - zapomniana rocznica

/ Zamach na szefa MSW Bronisława Pierackiego - foto NAC Przed wejściem do Klubu Towarzyskiego mieszczącego się w Warszawie przy ulicy Foksal, 15 czerwca 1934 r. członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów…

Readmore..

Historyk się dzisiaj dziwi, że z tego  mogło powstać państwo

Historyk się dzisiaj dziwi, że z tego mogło powstać państwo

Profesor Andrzej Nowak w październiku 2017 roku rozpoczyna wykład z cyklu „Węzły polskiej pamięci” p.t. „Jak bronić niepodległości (1918-1921))” od przypomnienia, iż za rok Polska obchodzić będzie 100-lecie Odzyskania Niepodległości…

Readmore..

Nie tylko  Stanisłówka koło  Mostów Wielkich

Nie tylko Stanisłówka koło Mostów Wielkich

/ Zdjęcie: : Jarosław Wiśniewski ( polska - zbrojna. pl) Na Grobie Nieznanego Żołnierza z inicjatywy Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza została umieszczona nowa tablica. Upamiętni żołnierzy broniących polskiej społeczności…

Readmore..

Zakończenie w Lublinie protestów na KUL i UMCS za h.c. dla Wiktora Juszczenki

Zakończenie w Lublinie protestów na KUL i UMCS za h.c. dla Wiktora Juszczenki

Zakończenie w Lublinie protestów w dniu 1 lipca które na KUL odbywały się przez 8 lat a przez 3 lat na UMCS w sprawie nadania wyróżnienia przez lubelskie uczelnie tytułu…

Readmore..

Kate Brown, „Kresy,  Biografia krainy, której nie ma. Jak zniszczono wielokulturowe pogranicze”

Kate Brown, „Kresy, Biografia krainy, której nie ma. Jak zniszczono wielokulturowe pogranicze”

Pierwszym i najwalniejszym obowiązkiem narodu - żyć pragnącego - czcić bohaterów swoich. Obowiązek to kardynalny: od spełnienia jego zależy przyszłość narodu. Pokolenia bowiem, wychowane w chlubnej tradycji własnego narodu zdolne…

Readmore..

OBÓZ ŚMIERCI W KOŁDYCZEWIE

OBÓZ ŚMIERCI W KOŁDYCZEWIE

Obóz śmierci w Kołdyczewie położonym o kilka kilometrów od Zaosia, miejsca urodzenia znakomitego syna Ziemi Nowogródzkiej Adama Mickiewicza, a niespełna 20 km od Baranowicz, powstał w marcu 1942 roku na…

Readmore..

Placówki Samoobrony na Wołyniu. Wystawa na Błoniach Szczecina

Placówki Samoobrony na Wołyniu. Wystawa na Błoniach Szczecina

Z satysfakcją donosimy, że w ramach Tygodnia Inicjatyw Pozarządowych w Szczecinie w dniach 21-27 maja 2018 r. Stowarzyszenie Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć, zaprezentowało wystawę: „Placówki Samoobrony na Wołyniu”. Prezentacji…

Readmore..

Relacja z uroczystości w Marwicach 6 maja 2018.

Relacja z uroczystości w Marwicach 6 maja 2018.

Jak co roku Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu, Koło w Marwicach oddaje pamięć Polakom, ofiarom ludobójstwa popełnionego przez nacjonalistów ukraińskich na Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej. W tym…

Readmore..

Parada Polskości w Wilnie

Parada Polskości w Wilnie

Podczas wileńskich obchodów Dnia Polonii i Polaków za Granicą (foto - lt24.lt), Konstytucji 3 Maja, a w tym roku również z okazji 100. rocznicy odrodzenia niepodległości Polski i Litwy, Wilno…

Readmore..

I edycja Nagrody Honorowej „Świadek Historii” – Wrocław, termin zgłaszania kandydatów upływa 30 czerwca 2018

I edycja Nagrody Honorowej „Świadek Historii” – Wrocław, termin zgłaszania kandydatów upływa 30 czerwca 2018

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu zaprasza do zgłaszania kandydatów do I edycji Nagrody Honorowej „Świadek Historii”. To honorowe wyróżnienie jest lokalnym odpowiednikiem ogólnopolskiego „Kustosza Pamięci Narodowej”. Nagroda będzie przyznawana…

Readmore..

Polska Samoobrona na Kresach Południowo-Wschodnich.

Polska Samoobrona na Kresach Południowo-Wschodnich.

Stowarzyszenie Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć, oddział w Dębnie działające przy Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Dębnie im. A. Dobrowolskiego, było współorganizatorem interesującego wykładu z udziałem znanego i cenionego…

Readmore..

Samoobrony, ostoje polskości na Wołyniu

W tym roku ukazała się następna książka Marka A. Koprowskiego poświęcona w dalszym ciągu losom polskich mieszkańców z Wołynia w latach 1943-1945.
Pozycja ta wpisuje się w 75 rocznicę zbrodni ukraińskich i 75 rocznicę powstania i walk samoobrony polskiej na Wołyniu. Bardzo interesujące jest wprowadzenie w temat samego wydawcy, godne polecenia i  prezentacji  co czynimy poniżej za: http://replika.eu/ksiegarnia/mord-wolyniu-zbrodnie-ukrainskie-swietle-relacji-dokumentow-tom-2/
Pełna historia tragedii wołyńskiej ‒ kolejna odsłona
Niniejsza książka opowiada o ostojach polskości podczas rzezi wołyńskiej ‒ największych ośrodkach samoobrony. Tworzone ad hoc stały się azylem dla Polaków starających się uchronić przed wyrżnięciem. Ukraińscy nacjonaliści skazali ich bowiem na eksterminację. Na dowód autor przytacza opisy ukraińskich zbrodni, które rozszalały się na Wołyniu i które zmusiły Polaków do utworzenia samoobrony w miastach. Nie wszyscy zdołali się w nich schronić. Ci, którym się to udało, stali się świadkami zwyrodniałych mordów. Ukraińcy nie chcieli pozostawiać świadków, dlatego też z zaciekłością atakowali miasta. Nie zrezygnowali nawet wówczas, gdy ziemia drżała już od wystrzałów armat, zwiastując nadejście Sowietów.
Książka omawia działalność samoobrony w Pańskiej Dolinie, zorganizowanej przez działaczy ruchu ludowego, która odpierała ataki sił ukraińskich aż do nadejścia Sowietów. Nie miał tego szczęścia Mizocz. Jego mieszkańcy, po zaciekłej obronie, musieli pod eskortą wycofać się do Dubna.
Ataki odparła samoobrona w Dederkałach i Ostrogu. Obroniła się pobliska Witoldówka. Nie dali się wyrżnąć mieszkańcy Rybcza. Banderowcy, nie chcąc podejmować walki z dobrze uzbrojoną załogą, udali się do Wiśniowca, gdzie w klasztorze Karmelitów wyrżnęli kilkuset Polaków.

Częściowo wypełniła zadanie samoobrona w Hucie Stepańskiej. Poniosła ciężkie straty i z braku amunicji musiała – wraz z ochranianą ludnością – wycofać się. Duży sukces, porównywalny ze Zbarażem, osiągnęła samoobrona polska w rejonie Zasłucza.
Na północno-wschodnim Wołyniu sytuacja była jeszcze bardziej skomplikowana. Tutaj Polacy, broniąc się przed Ukraińcami, musieli balansować między Niemcami a silnymi zgrupowaniami partyzantki sowieckiej. Ich dowódcy nie ukrywali, że traktują Wołyń jako część Związku Radzieckiego. Jakikolwiek sojusz i współpraca mogły mieć tylko charakter czasowy i taktyczny.
Autor poświęca tej sprawie dużo uwagi, cytując sowieckie dokumenty, szyfrówki i rozkazy. Podobnie jak w pierwszym tomie, przywołuje unikatowe dokumenty ukraińskie oraz relacje, wspomnienia i pamiętniki świadków, którzy na własne oczy widzieli tamte wydarzenia.
Wydawca udostępnił  również fragment:
W listopadzie 1942 r. dwadzieścia kilometrów od Dubna we wsi Werba, leżącej przy drodze do Lwowa, banderowcy zamordowali kierownika szkoły wraz z całą rodziną. Ten bestialski mord zapoczątkował falę zbrodni. Początkowo, jak wspomina Cybulski: Na razie mordowano wybiórczo – nauczycieli, kolonistów przybyłych z centralnej Polski, inteligentów i zaangażowanych działaczy. Każdej nocy widać było łuny pożarów, po czym przychodziły wiadomości, które wsie, kogo i gdzie wyrżnięto czy spalono. Ludność, której udało się ujść z życiem, uciekała do miast, do Dubna, Łucka, Młynowa i innych, gdzie szukano możliwości zahaczenia się i przeżycia u znajomych czy krewnych, lub w innych dostępnych pomieszczeniach. Wszyscy polscy nauczyciele uciekli do miast, niektórych ukraińscy działacze, popi i inni starali się nakłonić do pozostania na swoim stanowisku, zapewniając, że nic im się nie stanie. Mieszkańcy Pańskiej Doliny zaczęli się starać o broń i przygotowywać swoje gospodarstwa do obrony. Zaleciliśmy innym i sami robiliśmy w swoich gospodarstwach podziemne bunkry z tunelem do mieszkania lub innych budynków. Pierwsi i na dużą skalę do takiej pracy przystąpili Kozłowscy, pod kierownictwem najstarszego brata Alberta. Obok ich murowanego domu była też murowana piwnica, z której do mieszkania wykopali wygodny korytarz. Oprócz tego z piwnicy kręty tunel łączył się z obszernym, z zamaskowanymi otworami strzelniczymi, dużym bunkrem. Wykonanie takiej pracy było nie lada sztuką. Po pierwszym banderowskim napadzie założyliśmy tu centrum placówki. Żeby się nie zdradzić przed ciekawskimi Ukraińcami (zachodzili czasem) i różnego rodzaju władzami, prace wykonywano tylko nocą. Ziemię z wykopów ukrywano i maskowano. Wszystkie obronne czynności musieliśmy przyspieszać, bo spodziewaliśmy się napadu z dnia na dzień. Obserwowaliśmy conocne łuny pożarów. Zostały spalone prawie wszystkie polskie osiedla i wsie wokół nas. Otrzymaliśmy od zaufanych Ukraińców wiadomość, ze banderowcy już koncentrują siły na Pańską Dolinę. Konspiracja zaczęła się tworzyć w Pańskiej Dolinie w 1942 r. Wtedy to do drzwi Antoniego Cybulskiego zapukał Zygmunt Rumel, udający domokrążcę sprzedającego kamienie do zapalniczek. Cybulski go nie poznał, ale Rumel powołał się na znane mu osoby i poinformował go, ze został skierowany przez Delegaturę Rządu RP na Kraj i przez Zarząd Główny Stronnictwa Ludowego z Warszawy. Poinformował Cybulskiego, że w związku z sytuacją, która wynikła na Wołyniu, władze podziemne zdecydowały, żeby zorganizować działalność konspiracyjną, powołać tu administrację cywilną, założyć samoobronę, ogólnie zająć się zahamowaniem banderowskiej fali terroru. Rumel, jak wspomina Cybulski, liczył, że wielu zdrowo myślących Ukraińców też weźmie udział w uświadamianiu nas i powstrzyma swoich ziomków przed rozpętaniem terroru. Cybulski złożył przysięgę, przyjął pseudonim „Oliwa” od rodowego nazwiska matki. Otrzymał też do wiadomości i służbowego użytku hasła i kontakty do komórek organizacyjnych w powiecie Dubno. Bazując na dotychczasowych kontaktach, Cybulski zaczął budować zręby konspiracji nie tylko w Pańskiej Dolinie, ale i w całym powiecie. Jego pierwszym pomocnikiem był Albert Kozłowski, który przyjął pseudonim „Jastrząb”. Wraz z nim Cybulski ustalił trzypunktowy program działania: W celu podtrzymania ducha do przetrwania prowadzić będziemy bardzo szeroką pracę uświadamiającą o walce całego narodu, teraz już łącznie z nami i że nie jesteśmy już samotni. Temu miały służyć otrzymywane gazetki. Na dalszym etapie – zorganizowane przez Polaków, mieszkających w mieście, pomocy dla mieszkańców wsi. Pomoc ta miała polegać na wyszukiwaniu pomieszczeń, zameldowywaniu, wyszukiwaniu pracy i w ogóle, w zaaklimatyzowaniu się w tych przymusowych warunkach w środowisku miejskim. 2) Do zaprzysiężenia i wciągnięcia do pracy w konspiracji mogą być werbowani ludzie pewni z charakteru, o znanym obliczu patriotycznym, bez jakichkolwiek odchyleń, mogących doprowadzić do zdrady, należy przed wtajemniczeniem przeprowadzić dokładnie rozeznanie otoczenia werbowanego, jego kontakty, jego morale i osobowość. 3) Przyjęliśmy system trójkowy. Żadnych spisów imiennych nie wolno sporządzać, posługiwać się wyłącznie pseudonimami.